Chodź gwiazdeczko, zabawimy się w kółeczko – koncert dla dzieci

23.09. (sobota), godz.: 16:00 i 17:15
Sala Prób CKK Jordanki

Zapraszamy na niezwykłą podróż po nieboskłonie w rytm tytułowej dziecięcej zabawy-piosenki. Rozbłysną księżyc i gwiazdy, zabrzmią słynne kołysanki i nocne tematy muzyczne.

Bilety:
10 zł /dziecko/
20 zł /dorosły/
40 zł /rodzinny – 2 dorosłych + 1 dziecko/
100 zł – karnet wrzesień 2017 – styczeń 2018 /1 dziecko + 1 dorosły/

„Ze śpiewem jest jak z uśmiechem: można nie mieć na to ochoty, ale kiedy troszkę się zmusić i spróbować, świat wydaje się przyjaźniejszym miejscem! Ludzie często powątpiewają w swoje kompetencje rodzicielskie, nie wierzą, że potrafią dać swojemu dziecku miłość, ale kiedy śpiewają i widzą, jak ono żywo reaguje, czują, że są skuteczni.” Słowa Sandry Trehub, kanadyjskiej psycholożki i badaczki wpływu muzyki na dzieci, odnoszą się do kołysanek, a więc pierwszych wykonywanych na żywo utworów muzycznych, jakie słyszymy w życiu. Te „pieśni bliskości i przywiązania”, będące prawdopodobnie zarazem najstarszymi pieśniami znanymi ludzkości, przywołujące na myśl bezpieczne czasy dzieciństwa, przez lata stanowiły niewyczerpane źródło inspiracji dla kompozytorów muzyki klasycznej.

Szczególny rozkwit twórczości nokturnalnej nastąpił w rozmiłowanym w poetyce nocy romantyzmie. Kołysanki i rozmaite pieśni nocy tworzyli Chopin, Schumann, Brahms, Fauré.  Nie bez powodu jednym z kamieni węgielnych epoki stał się zbór poetycki Hymny do nocy Novalisa. „Myśl Novalisa – pisał Hans-Georg Gadamer – dostrzega w nocy prawdę przewyższającą jasność dnia. Novalis wielbi noc, ponieważ w nocy ginie wszystko, co nieistotne”.

Artystą romantycznym par excellence był z pewnością Richard Wagner, twórca do dziś kontrowersyjny i dzielący słuchaczy na tych, którzy go czczą oraz tych, którym trudno znieść choćby kilka taktów jego pompatycznej muzyki, próbującej dokonać niemożliwego – stworzyć totalne dzieło sztuki, spójny wewnętrznie świat mitów europejskiej Północy. Zaś Północ to kraina ciemności i chłodu, dlatego i w twórczości Wagnera znalazło się niemało muzyki nocnej. Dziś posłuchamy transkrypcji bodaj najpiękniejszej w jego dorobku arii barytonowej – Pieśni do wieczornej gwiazdy z opery Tannhäuser. Łagodna melodia śpiewana przez Wolframa jest miłosną pieśnią pożegnania – prośbą do wznoszącej się nad horyzontem gwiazdy (w istocie planety Wenus, patronki miłości) o przewodnictwo i opiekę nad mającą umrzeć ukochaną Elżbietą: „Twój blask przebija mrok, pokazuje drogę wyjścia z doliny”.

Niewielu kompozytorom udało się stworzyć przebój dorównujący popularnością Wiegenlied op. 49 nr 4 Johannesa Brahmsa. Na Zachodzie jest ona tak rozpowszechniona, że wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy, iż melodia śpiewana dzieciom przed zaśnięciem (w rozmaitych wersjach językowych), ale też dobywająca się z niezliczonych pozytywek, zabawek i bombonierek jest utworem wielkiego romantyka.  Brahms skomponował utwór w 1868 roku z okazji urodzin drugiego syna swojej dawnej ukochanej, Berthy Faber. Miała ona zwyczaj śpiewać piosenkę, do której melodia Kołysanki jest kontrapunktem. Wincenty Pol dopasował do muzyki wielkiego niemieckiego kompozytora słowa: „Dobranoc! Dobranoc! / Niech ci złego moc / Nie przerwie twoich snów, / Zbudź się wesół, zdrów!”.

„Dla niektórych to właśnie nokturny Chopina […] przynoszą samą esencję i istotę tego, co chopinowskie” – pisał Mieczysław Tomaszewski. – Ekspresję nokturnów określa ich funkcja – są »pieśniami nocy«. U Chopina – nocy zarazem spokojnej i burzliwej, nocy miłosnej, lecz i tej, podczas której trwają »nocne rodaków rozmowy« i dzieją się »noce listopadowe«”. Wybitny znawca dzieła Chopina podkreśla, że już za życia kompozytora ta część jego twórczości cieszyła się ogromnym powodzeniem u słuchaczy i wykonawców, a zwłaszcza – wykonawczyń. Wyróżnia też dwie główne odmiany Chopinowskich nokturnów – wywodzącą się z tradycji europejskiej romansu i z tradycji polskiej dumy. Nokturn Es-dur op. 9, jeden z najpopularniejszych utworów Chopina w ogóle, należy do pierwszej grupy – jego melodia płynie i kołysze się, jest łagodna i słodka. Słychać tu tak istotną dla muzyki Chopina śpiewność, wywodzącą się z włoskich arii operowych utrzymanych w stylu bel canto.

Nokturn wielokrotnie opracowywany był na różne instrumenty – do słynnych transkrypcji należy dokonana jeszcze za życia kompozytora wersja skrzypcowa Karola Lipińskiego.

„Bukiety nut w księżyca blask łagodny / Wplata noc pełna smutku i urody” – pisał Paul Verlaine w wierszu Światło księżyca. Marzenie, melancholia, łagodny smutek, głęboka intuicja – wszystkie te cechy tradycyjnie kojarzone z Księżycem odnajdziemy w jednym z najsłynniejszych nocnych utworów Claude’a Debussy’ego, zainspirowanym wierszem dekadenckiego poety. Ta fortepianowa miniatura pochodząca ze Suite bergamasque należy do pereł muzycznego impresjonizmu – zwiewna i lekka niczym chmura przepływająca na tle księżycowej tarczy.

Nocną, kołysankową muzykę chętnie wprowadzano do opery, ponieważ stanowiła świetny sposób charakterystyki bohaterów i była znakomitym sposobem opisania relacji między postacią śpiewającą, a tą, do której pieśń jest skierowana. Kołysanki licznie pojawiały się też – i nadal pojawiają! – w filmach oraz twórczości piosenkarskiej. W jednym z najbardziej przebojowych musicali wszech czasów, Upiorze w operze Andrew Lloyda Webbera,  tytułowy, stuprocentowo romantyczny bohater głosi wyższość muzyki nocy nad jakąkolwiek inną. Posłuchajmy więc, jak „noc muzykę gra”.

Piotr Matwiejczuk